Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kamil232 » 23 lut 2011, 22:49

Liczyłem, że coś siekniemy, ale cóż nie jest źle. Jeśli myślimy o czymś poważnym to Marsylie u siebie trzeba powieść.

Brakowało Scholesa w środku pola, kogoś kto by rozdzielał te wszystkie piłki i zapewnił spokój w środku pola, pograł piłkę, i rzucił coś ciekawego do przodu, krótko mówiąc więcej kreatywności. Lepiej pewnie też by to wyglądało z Andersonem, ale cóż z taką trójką w środku pola można było się tego spodziewać.
Nani coś tam szarpał z przodu, Roo i Berbatov kompletnie nie widoczni. Zastanawiam się czy to dobry pomysł gra z nimi oboma. Berba niby ma wszystko żeby grać na szpicy, ale jednak brakuje mu tej ruchliwości i przyspieszenia by grać taką fałszywą dziewiątkę, króta nieco się cofnie pomoże w środku pola rozrzuci na bok a potem szybciutko śmigne do przodu, bądź też na szpicy po prostu z przodu będzie robił ciągły szum ciągle się przemieszczał, będzie ruchliwy. To chyba nie przypadek, że z nim na szpicy nasza gra jest zbyt statyczna.
A Rooney na skrzydle nie prezentuje się tak dobrze jak wówczas kiedy np. Ronaldo był ustawiany na szpicy. Czy na środku by to wyglądało lepiej nie wiem, bo moze to wynikać z tego, ze nie jest w najwyższej dyspozycji.

Tak czułem :mrgreen: zobaczylem mecz Interu i jestem bardzo zadowolony,kapitalny mecz.
To se idź oglądaj ich wszystkie mecze :roll: lol dla mnie to niepojęte żeby oglądać inny mecz kiedy gra United. To jakby np. w przyszłości coś się stało złego klub spadł powiedzmy do roli Liverpoolu i grał taką padakę jak za Hodgsona to też nie będziesz tego oglądał i się zachwycał innymi spotkaniami? Żenada.

Wróć do „Anglia”