Ależ oczywiście, wszyscy zazdroszczą wam Robbena, Ribberego itd. Jesteście prawie jak Barcelona. Z tym, że "prawie" robi tutaj ogromną różnicę. Zresztą o was jestem spokojny, dwa razy sędzia nie odgwiżdże metrowego spalonego, zaś Ferguson nie wystawi po raz drugi Rafaela. Słowem i tak odpadniecie.Ale zazdrość przemawia przez ciebie, chciałbyś mieć w drużynie takiego jednonożnego Robbena



