Ale tu nie o jakość graczy chodzi, tylko o chęci do gry. Ty widziałeś walczących, z nadzieją na zwycięstwo i biegających piłkarzy Manchesteru w Poznaniu?Nie przesadzaj , takie rezerwy jak Man City chciała być mieć zdecydowana większość zespołów w europie
Skopje.Szczerze mówiąc to ostatni raz odpadnięcie polskiej drużyny z pucharów cieszyło mnie tak bardzo kiedy GKS Katowice przegrał z jakąś Cementarnicą.
Fakt, nie ukrywam, że mnie też cieszy odpadnięcie Lecha. Drużyna Smudy jechała na farcie, a była jednak lepsza. Długo się nie doczekamy jeszcze drużyn jak Wisła i Groclin z początku wieku, gdy potrafiły w dwumeczach pokonać solidne ekipy, nawet gdy mocarze (w polskiej skali) mieli nóż na gardle. Lech jedzie na reputacji z meczów, w których rywale olewają wynik lub mają już awans pewny, gdy ich się lekceważy i przechodzi obok spotkania. Najlepszym przykładem jest spotkanie z Udinese - Wiara ciągle myśli, że tam były szanse na awans, a jak Udinese przyspieszało, żeby zrobić wynik, to piłkarze Lecha dostawali oczopląsu i się wywracali na ziemię nie wiedząc, gdzie mają biegać.
Nijak nie grał, było kilka zmian, a sami piłkarze po prostu odpuszczali, porównaj sobie Krasicia z ligi i LE. Wszystkie ekipy włoskie dały ciała w tym sezonie pucharowym, ale Juventus jest jedynym, który nawet nie starał się robić wyniku. Inter walczył, Roma chyba też, Milan był bezradny, ale się starał. Juventus wychodził przetrwać 90 minut.Nie zwalajmy na Juniorow,w Turynie to chyba 1 sklad Juve grał.



