Jak już wyżej wspomniano fajnie się prezentował Mellikson. Dobra technika, dobre przyspieszenie, dobry drybling, fajnie tez starał się rozgrywac piłkę tylko nie bardzo miał z kim. Widać, że chłopak czuje grę, ale pamiętam, że bodaj w meczu z Jaga w Białymstoku równie fajnie prezentował sie Rios, a potem zgasł. Oby on nie dostosowywał się poziomem do kolegów, tylko prezentował dalej tą samą formę.
Jeśli chodzi o Sivakova to ja nie zaobserwowałem żadnych jego walorów. W ataku nic, w defensywie coś tam walczył. Nie wiem jaki to jest typ pomocnika czy bardziej ofensywny czy defensywny i po tym meczu jako że go widziałem pierwszy raz cieżko to stwierdzić. Zagrywał tylko piłkę do najbliższego zawodnika, zero kreatywności, nic nie starał się rozgrywać, a chyba takie miał zadania. Słaby mecz, zobaczymy co będzie dalej.
Co do gola, to ten Szmatiuk zaprezentował jakiś kabaret, najpierw jak zwykłe drewno dał się zrobić na taki prosty zwód, ale i tak gorsze jest to co zrobił potem. Przyglądałem się każdej powtórce, facet po tym jak dał się nawinąć, spokojnie się odwraca i patrzy jak Małecki się składa do strzału, zadnej reakcji, żadnej agresji, determinacji, żadnego wślizgu, próby uratowania sytuacji. I potem siedzi se w studiu idiota i jak niby nigdy nic gada, ja bym po takim czymś spalił się ze wstydu. Żenada.
I jeszcze dwa spostrzeżenie odnośnie Dembińskiego i Olbrychta. Młodziutki Cezary Wilk, rzekł jeden i drugi. Matko jedyna, facet ma 25 lat, i Ci go nazywają młodym gracze. No litości! A potem jeden typ z drugim będą gadać o jakości polskich piłkarzy, no jeśli goście będą nazywać 25 latków młodymi zawodnikami, co jeszcze mają czas, to o czy my w ogóle mówimy?



