Obejrzałeś mecz o mistrzostwo między dwiema najsilniejszymi ekipami w lidze. To tak, jakby po meczu Milanu z Interem uznać, że liga włoska jednak jest fajna. A w rzeczywistości starcia Wolfsburga z Bremą czy Stuttgartem (a przecież to wielkie firmy!) są jeszcze gorsze piłkarsko od pojedynków Catanii z Ceseną czy meczów Saragossy z Levante. Jest więcej biegania, ale mniej piłki. Do angielskich dołów to nawet nie przyrównuję.Fajna jest ta Bundesliga. Nigdy za bardzo jej nie sledzilem, ale widze, ze warto.
Dzisiejsze spotkanie faktycznie smakowite, magia LM daje o sobie znać - w słabszej lidze Bayern ma już matematyczne szanse na mistrzostwo, gdy przegrany z nimi Inter jest jednym z głównych faworytów.



