Składy podałem wcześniej, dobre jak się okazało, a sam mecz bardzo ciekawy, sporo goli, dużo akcji, Klopp pięknie rozpracował Bayern także i od strony taktycznej mecz mógł się podobać. Sprawdziły się moje prośby i zastosowano podwojone krycie na mózgu Bayernu - Robbenie - pięknie współpracował Schmelzer kryjąc Arjena od zewnęrznej strony i Grosskreutz, który zazwyczaj grywa przeciętnie (dziś świetny mecz) od strony wewnętrznej. Robben dziś z 10 raz bezradnie rozkładał ręce, pokazując jak bezradny jest. Zresztą Bayern potrafił grać tak do 40 metra potem aby wycofywał piłkę i rozkładali ręce. Po drugiej stronie mniejsze zagrożenie - Ribery - dlatego tam mniejsze siły skierowane, skrzydłowy Goetze mniej wspierał Piszczka, bardziej pomagał Sahin (w defensywie razem z Benderem zagrali na najwyższą ocenę, z czego Nuri dorzucił asystę i gola pięknie jak na kapitana - wcześniej opaskę nosili Kehl, do momentu kontuzji oraz Weidenfeller, który nie grał z powodu kontuzji).
Jakoś dziwnie spokojny byłem o Langeraka i jak się okazało chłopak dał radę, jedyna bramka dla Bayernu wpadła po błędzie Piszczka, a nie jego. Ogólnie w BVB wszyscy zagrali świetne spotkanie (choć wg mnie Man of The Match kapitan - Nuri Sahin i dodałbym jeszcze nosa taktycznego Jurgena Kloppa), lecz niestety odstawał od poziomu spotkania Lewandowski (wbrew tym pochwałom jakie tutaj widzę). Kilka głupich strat, kilka gleb (odstaje fizycznie od reszty zawodników w Bundeslidze) i nie strzelił gola, a powinien (od ilu minut on już gola nie strzelił to mi się nie chce liczyć). Nie zagrał jakoś źle, zagrał przeciętnie, ale na tle reszty Borussen odstawał. Zdziwił mnie trochę Klopp, że gdy wchodził Błaszczykowski to byłem pewny, że zejdzie Grosskreutz, Lewy lub Barrios (kolejność nieprzypadkowa), a zdjął Barriosa, którego trener zechciał oszczędzać, a szansę na pokazanie się dał Lewemu, który mógł grać na swojej pozycji czyli szpicy. Widać jak Klopp ufa Lewemu, ile szans mu daje, niestety wczoraj i tak gola nie strzelił. W tym sezonie pewnie nic już nie pokaże, ale wierzę, że w następnym sezonie będzie grał na miarę oczekiwać, bo teraz zawodzi.
Po za tym bardzo fajna atmosfera jest w BVB widać to było jak Sahin strzelił gola, czy też na koniec meczu jak Klopp pobiegł na środek boiska i rozwalił okulary
Mistrza już mamy na pewno, chodzą plotki, że Reusa chcemy pozyskać, zawodnik ofensywny (coś w stylu Goetze), na pewno się przyda. Ma 21 lat, więc pasuje do nas, urodził się w Dortmundzie, więc wydaje mi się, że transfer bardzo prawdopodobny, jestem jak najbardziej za tym transferem, bo Reus gra bardzo dobry sezon w Gladbach, a jak Gladbach spadnie co jest bardzo prawdopodobne to na 99% Reus odejdzie i na 95% do nas. Oby teraz nikogo nie sprzedać i powalczymy w LM, pierwszym celem powinna być 1/4 myślę
Aha jeszcze chciałbym dodać, że podobało mi się zachowanie Hummelsa jak strzelił gola w sensie cieszył się bardzo. On urodził się i ogrywał chyba do skończenia 19 lat w Bayernie, tam się na nim nie poznali i oddali bez żalu do nas, teraz to najlepszy środkowy obrońca niemiecki. Kumpel kibic Bayernu mówił, że sezon max 2 i wróci do nich bo Bayern ma w sercu, ale po tym jak bardzo się cieszył wierzę w jego słowa jakich udziela w wywiadach, że nigdzie się nie wybiera i że w BVB czuje się doskonale
PS. Nie oglądam ligi włoskiej bo dla mnie to jest liga obrońców i symulek (a przynajmniej taką łatkę ma ta liga), ale na poziom i całą otoczkę Bundesligi nie narzekam, osobiście jak dla mnie na ten moment top 3 Europy no i mam Eurosport 2 więc nie muszę bawić się w sopcasty by sobie ją na spokojnie obejrzeć
PS2. Wreszcie ktoś zgadza się ze mną co do Piszczka, nie wiem czy ja to pisałem tutaj, czy mówiłem kumplom, czy pisałem na gg albo fejsie, ale znajomi moi wiedzą, że ja uważam Piszczka za najlepszego Polskiego piłkarza, genialnie wykonuje swoje obowiązki z obronie, dodatkowo daje dużo w defensywie, top3 jeśli chodzi o najlepsze transfery w Niemczech, razem z Lahmem obecnie najlepszy prawy boczny obrońca ligi. Dziwiłem się, że w nominacjach do najlepszego Polskiego piłkarza jest Lewandowski, który nie grał nic ciekawego w BVB, a kasa poszła za niego konkretna, a nie było świetnego Piszczka, który gra sezon życia, no ale niestety jak to na weszło napisali, napastnik strzeli parę goli i jest na ustach wszystkich, a obrońca ma znacznie trudniej. Tak czy inaczej bardzo podoba mi się, że wreszcie media zaczynają go doceniać.
-> http://www.weszlo.com/news/6399


