Niech za przykład posłuży fakt, że sporo razy bywał zmieniany przez trenera w obawie o wykluczenie, bo mając na koncie żółtą kartkę nie zmieniał agresywnego stylu gry (być może nie potrafi?), wdawał się w zbędne dyskusje z rywalami i arbitrami niejednokrotnie wystawiając ich cierpliwość na próbę. Odniosę się jeszcze do tych czerwonych kartek, które Rino tak rzadko łapie. Jak myślicie, czy sędziowie pobłażaliby mu w równym stopniu, gdyby na codzień był graczem np Bolonii?mete pisze:Daj jakiś przykład. Oczywiście poza meczem z Tottenhamem.



