W pierwszej połowie Birmingham mocno cisnęli przez jakieś 30 minut. Na początku Wojtek powinien wylecieć i karny, ale liniowy dał dupska. W 2 połowie masa okazji i Foster - zasłużenie zawodnik meczu - bronił wszystko, czy to z dystansu, czy z bliska. Fatalny błąd w końcówce, jak dla mnie obaj dali dupy po równo, Koscielny niepotrzebnie atakował piłkę, jak widział, ze Wojtek na nią idzie i wyszło jak wyszło.
Kibice innych drużyn mają używanie, ale nich pamiętają, ze też nie wygrali Pucharu



