Re: Arsenal FC (zbiorczy)

red85

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post autor: red85 » 27 lut 2011, 19:23

Wilmore pisze:
Kiedy remisowaliśmy na St.Adrews to mówiłem, że Birmigham to nie frajerzy do ogolenia tylko drużyna, która jak ma swój dzień to potrafi grać niezwykle solidnie w defensywie i na niewiele pozwala rywalom.
Już nie przesadzajmy tak, gdyby nie dzień konia bramkarza City, to dostaliby trójkę i byłoby po meczu. Arsenal przegrał przez własne frajerstwo oczywiście, ale nie ma co tu zachwycać się grą w defensywie ich rywali, gdy honor obrońców wybronił Foster i gdyby nie postawa jednego bramkarza, to można byłoby mówić o ośmieszeniu defensywy Birmingham.
Co za bzdura. Foster był solidny, miał kilka dobrych interwencji, ale praktycznie wszystko musiał wyciągnąć. Birmigham miało sam na sam i słupek poza tymi dwoma golami. Na boisku przez większą częśc meczu nie było widać żadnej różnicy.

Wróć do „Anglia”