Jak tam, zwaliłeś już konia na twitterze?MGiggs pisze:Mam nadzieje ze Nieszcesny wspomni o żenującym błędzie sędziego na swoim tłiterku.
Co do meczu. Koszmar jakiś to co zrobili w końcówce ale trzeba też jasno powiedzieć, że Birmingham było w tym meczu bardzo mocne. Świetnie zorganizowani w obronie (chociaż to nie nowość) i o dziwo całkiem nieźle grali do przodu. Szacunek. Inna sprawa ile w tym wszystkim było też naszej słabiutkiej gry. O Songu pisałem już wcześniej - słabe zawody w jego wykonaniu. Myślę, że Wenger zaspał z wprowadzeniem Abou bo pod koniec było już widać, że Jack oddychał rękawami a Alex po prostu nie ogarniał tak jak zawsze. Podobnie Rosa, który co prawda IMO zagrał dobrze ale pod koniec po prostu brakowało sił.
Obrona dzisiaj beznadziejna. Cholera, Kos i Johan od tygodni grali razem niemal bezbłędnie a tu takie kwiatki
Ehh, może jutro coś więcej napiszę bo dzisiaj już nie mam siły o Arsenalu rozmawiać.



