Jezeli juz na poczatku waszej znajomosci nie zasygnalizowales jej ze gdy gra Barcelona to te 2 godzin sa tylko dla Ciebie co ona zaakceptowala to teraz tak latwo nie pojdzie. Bez marudzenia pewnie sie nie obejdzie. Jezeli Ci na niej zalezy wynagrodzisz jej to innego dnia. Kto powiedzial ze tylko w dzien kobiet mozna dac dziewczynie kwiatka i traktowac ja ze specjalna atencja? To dzien jak kazdy inny ale tylko niektore kobiety chca to rozumiec. A na trudne pytania w stylu "kochasz Barcelone bardziej ode mnie?" odpowiadaj wymijajaco ze to zupelnie inny rodzaj milosci i nie mozna tego porownywac. Albo klam ze dziewczyne kochasz bardziej


