Normalnie nie mam z tym nigdy żadnego problemu. Kiedyś w jej urodziny Barca grała w PK rewanż po wysoko wygranym pierwszym meczu z jakimiś ogórkami, nie pamiętam co to był za mecz, odpuściłem go i nawkręcałem, że to było bardzo ważne spotkanie. Od tamtej pory miałem spokój, ale ona za poważnie traktuje różne święta.Chlopaczek pisze: Jezeli juz na poczatku waszej znajomosci nie zasygnalizowales jej ze gdy gra Barcelona to te 2 godzin sa tylko dla Ciebie co ona zaakceptowala to teraz tak latwo nie pojdzie.
To święto mnie "na szczęście" jeszcze nie dotyczy:DDr.Football1 pisze:+ najwazniejsze,czyli rocznica



