Coś w tym musi być...Były arbiter, a obecnie felietonista Daily Mail Graham Poll, postanowił w swojej rubryce napisać kilka słów o postawie Martina Atkinsona we wczorajszym spotkaniu na Stamford Bridge.
- Sędziowie są zapamiętywani za swoje decyzję podczas wielkich spotkań. Niestety Martin Atkinson popełnił kilka bardzo wyraźnych błędów, które ostatecznie drogo kosztowały Manchester United.
- Nie oceniał równo bardzo podobnych zajść po obu stronach boiska. W pierwszej części meczu nie odgwizdał rzutu karnego, gdy John Terry blokował strzał ręką. Mimo, że miał ręce blisko ciała, piłka zmierzająca w światło bramki została zatrzymana przez rękę - wyraźne przewinienie, mimo to bez reakcji. Jednak kiedy Jurij Żirkow skorzystał z okazji i padł w polu karnym o niemal nieruchomą nogę Chrisa Smallinga, arbiter bez chwili zawahania wskazał na wapno. Osobiście nie widziałem tam przewinienia. Widziałem za to atak Davida Luiza na Waynie Rooneyu, który wręcz wrócił się, by zaatakować Anglika bez piłki - kolejne przewinienie na kartkę - kartki nie ma. Luiz został na boisku. Nemanja Vidic nie miał tyle szczęścia



