Re: Ekstraklasa w sezonie 2010/2011

Jaroszyk
Junior
Junior
Posty: 13
Rejestracja: 26 lut 2011, 17:45
Reputacja: 0

Re: Ekstraklasa w sezonie 2010/2011

Post autor: Jaroszyk » 03 mar 2011, 0:38

piwus pisze:Obrazek

Lepiej się nie śmiać z poznańskiego pastwiska. Myślę, że wkońcu pójdą w mieście know-how po rozum do głowy i zamiast wymieniać co sezon murawę, to zamontują sztuczną i reszcie ligi zrzednie mina jak na Arce :lol:. Zresztą już teraz Lechowi, jako drużynie wysoce techniczna, mniej przeszkadzała obecna murawa niż Widzewowi.
Pójdą po rozum, ale za wieeelkie pieniądze

lechpoznan.net

Na Stadionie Miejskim nie chce rosnąć trawa – ten gorący temat spędza sen z powiek osobom odpowiedzialnym za przygotowanie poznańskiej areny Euro 2012. Jak informuje „Głos Wielkopolski” w czerwcu prawdopodobnie dojdzie do gruntownego remontu, który może kosztować nawet 1,5 mln euro!

- Musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy chcemy mieć porządną trawę, za którą zapłacimy raz, czy decydujemy się na jej wymianę nawet kilka razy w roku - mówi Maciej Mielęcki, zastępca dyrektora POSiR. - Obecnie trwają rozmowy, więc żadne konkretne decyzje nie zapadły. Jeśli dojdzie do gruntownego remontu w czerwcu, to trzeba się dobrze zastanowić nad wymianą teraz - mówi Mielęcki. I dodaje: - Pytanie jednak, czy na obecnym boisku będzie możliwe rozegranie wszystkich meczów rundy wiosennej.

Gruntowny remont, który miałby zostać przeprowadzony w czerwcu polegałby na wymianie podłoża, a to wiąże się ze zdemontowaniem instalacji służących do nawadniania murawy, a także podgrzewania płyty boiska. Koszt przedsięwzięcia może wynieść nawet 1,5 mln euro. Jednak dzięki niemu temat fatalnej murawy na stadionie przy ul. Bułgarskiej miałby zostać zamknięty.

Problem z murawą na Stadionie Miejskim pojawił się już w grudniu 2009 roku. Wtedy płyta boiska wytrzymała jedynie 3 miesiące. Nowa trawa położona w marcu 2010 roku także nie rozwiązała problemu. Jesienią ubiegłego roku postanowiono nawet skorzystać z pomocy UEFA. Europejska Unia Piłkarska wskazała firmę, której usługi kosztowały 300 tys euro, a za samo doradztwo zainkasowała 50 tys euro. Ówczesny dyrektor POSiR zapewniał, że to sprawi, iż w najgorszym razie kolejne wymiany będą się ograniczać do rozwinięcia zielonego dywanu, jednak tak wcale nie jest. Już mówi się o kolejnym gruntownym remoncie.
1,5 mln euro... Dodajmy do tego 4 (a może 5? Ktoś pamięta dokładnie?) razy zwykłą wymianę murawy za 300 tys. zł. I gdzie ta poznańska oszczędność?

Wróć do „Polska”