Pierwsza połowa w wykonaniu Barcy lepsza, w zasadzie po 45 minutach Barca(Messi i Villa) mimo dobrej gry rywala powinni zakończyć sprawę. Drugi 45 minut słabsze, przyznam, że ok 70 minuty straciłem nadzieje, że coś strzelimy.
Dobry mecz Adriano, znowu na lewej obronie, na dziś to zmiennik z niego dla Alvesa żaden, ale jak tak będzie grał to Max może drżeć o swoja pozycję pierwszego po bogu (czyt. Abidalu)
Dobry mecz Busquetsa, za to Villa sprawiał wrażenie strzemowanego, szczegołnie w pierwszej połowie
Spalonego Alby chyba nie było, sytuacja podobna do tej z Bilbao, trudno jednoznacznie mi powiedzieć, ale skoro niedawno pisałem coś o promowaniu drużyny atakującej to teraz nie mogę wyjść na hipokrytę
btw Mamy jedną "ofiarę" po meczu



