Dobrze, że ta bramka w końcu wpadła, Barcelona zasługiwała na spokojne prowadzenie i to nie tylko dlatego, ze miała kilka dobrych sytuacji, ale, że strzeliła prawidłowo bramkę(przynajmniej ja tak odniosłem po powtórkach, że był nawet lekko cofnięty za ostatnim obrońcą). Strzelił ją Keita, całe szczęście, ze znalazł się w dobrym miejscu i drugi raz i wykorzystał akcję Messiego.
Na grę narzekać nie można bo wygląda to dobrze. Może Bojan i Pedro mało-widoczni i konkretni, ale do reszty specjalnie nie można mieć zastrzeżeń. Defensywa praktyczni nic do roboty. Zero strzałów w wykonaniu gości. W drugiej połowie trzeba jeszcze coś dołożyć, bo bez większych problemów sytuację z takim przeciwnikiem można sobie stworzyć.



