Re: AC Milan : Juve - klasyka

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: AC Milan : Juve - klasyka

Post autor: (L)oczkerson » 05 mar 2011, 22:44

Emerald pisze: DN to żaden trener. Ma na środku boiska czarną dziurę więc zmienia napastników i obrońcę...
a kogo miał wstawić jak z pomocników był tylko jeden anonimowy junior?

Mecz koszmar. Nie ma czego zbierać po JUVE i nie mam pojęcia jak ta drużyna ma jeszcze stanąć na nogi :roll: Nawet nie w tym sezonie, tak ogólnie. Jak zbudować potęgę gdy jest jeden zawodnik, którego można być pewnym?

O taktyce nie ma co gadać. Martinez nie ma szans na lewej pomocy, bo jest skrajnie prawonożny i tylko zejść do środka potrafi, gdzie nie ma szans na cokolwiek. Pomysł na grę w ataku nie sprawdziłby się chyba nawet w lidze szkockiej. Marchisio przeszedł koło meczu i to dosłownie, bo parę razy Melo miał piłkę przy nodze i musiał iść między 3 rywali, bo Claudio zdecydował się potruchtać w odwrotnym kierunku niż akcja. Ani razu nie pokazał się do gry piłką :evil:

Wstyd mi za nich...

Wróć do „Włochy”