No tak i nic ma to znaczenia, że Rafael miał nogi blisko ziemii a Carragher na wysokości 0,5 metra ? Zrestzą to jasne, że zaostrzenie gry wynikało z faktu, że sędzia dał dupy. Wyrzuciłby Carry to nie byłoby sytuacji z Rafaealem. To już wina sędziego, że pozwolił na taki tartak.Daaaamian pisze:Oczekiwałeś, że kibice Liverpoolu będą oburzeni po wejściu Carraghera?
Fakt jest taki, że i Jamie, i Rafael weszli bardzo ostro. Lucas miał po prostu więcej szczęścia i w nogi nie dostał.
Nie chodziło mi o kibiców, a o piłkarzy LFC. Żenująco to wyglądało jak najpierw z wściekłości bronili drwala, a później jak ktoś zagrał w ich grę to tacy oburzeni.


