Pytanie jak głęboka jest ta dziura. Sędziowanie w kolejnym meczu, w kolejnej kolejce po prostu żenujące. Myślałem, że po wczorajszym meczu nie będzie chociaż przez jeden dzień powodów do jechania po arbitrach ale jak widać marna to była nadzieja. Czerwo dla Carry powinno być z miejsca i nie było w ogóle o czym mówić. Rafael faulował na ostrej adrenalinie ale było ostro i dobrze, że kolejna noga nie poszła w drzazgi.Arwin pisze:Coś mi się wydaje, że do końca sezonu Naniego na boisku nie zobaczymy
Co do samego meczu. Świetna gra Liverpoolu. Suarez woził obrońców United jak chciał i aż szkoda, że sam nie wpakował piłki do bramki bo mu się należało. Kuyt - tytan pracy ale to w sumie normalka. Dzisiaj dołożył trzy bramki, w takim meczu to musi być ogromna sprawa.
Ehh, jak się tak patrzy na dzisiejszy wynik i ten wczorajszy to cholernie szkoda... cholernie. Tak czy inaczej teraz niemal wszystko w naszych nogach.



