Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Arwin
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5898
Rejestracja: 19 paź 2010, 22:16
Reputacja: 83

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Arwin » 06 mar 2011, 19:11

Wilmore pisze:
Jeszcze raz zobaczyłem na tą sytuację i zauważyłem, że ten ''sędzia'' ani razu nie spojrzał na nogę Naniego - pełny profesjonalizm...
To mi się akurat podobało, bo efekt wejścia nic nie powinien zmieniać - ostre wejście, jeśli nie kończy się kontuzją, i tak powinno być karane czerwoną kartką. Z drugiej strony łagodne, przy którym jakimś cudem ktoś się połamał, nie powinno być karane za przypadkowy efekt, tylko za intencje piłkarza. Więc dobrze, że tu mu wystarczył widok wejścia, nie jego skutki.
Czyli teoretycznie rzecz biorąc - zawodnik A łamie zawodnikowi B nogę, ale sędzia tego nie widzi, to zawodnik A nie dostaje czerwieni, nawet gdy noga zawodnika B jest nienaturalnie wygięta. Najlepiej załóżmy arbitrom na oczy coś takiego jak mają konie, żeby ograniczyć ich widoczność do minimum, a broń boże żeby na sfaulowanego zawodnika nie patrzył.

Wróć do „Anglia”