Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: red85 » 06 mar 2011, 21:50

Już pisałem czym mógł być spowodowany ten "teatrzyk", więc nie będę się powtarzał. Zamiast jednak o tym gadać to zobaczcie sobie na zachowanie Kuyta, który jeszcze miał czelność, żeby podejść i coś psioczyć na Naniego (cała zawierucha zaczęła się właśnie od Holendra). Scholes i tak zachował się spokojnie, bo na jego miejscu bym chyba bardziej impulsywnie zaregował. Gość leży z dziurą w nodze, a jeszcze jakiś kajtek się do niego dopierdala. Żenada. Zauwazcie również jak wyglądało reakcja naszych w stosunku do Carry. Nic, nie było głupawego obskakiwania i próby linczu. I porównajcie to do tego co się działo jak sfaulował Rafael.

Zamiast czepiać "teatrzyku" gościa, który jest w ewidentnym szoku warto popatrzeć jeszcze obok. Bo dziwne zachowanie gościa widzącego w swojej nodze dziurę zrozumieć mogę, ale za nic w świecie nie mogę wytłumaczyć zachowania co niektórych scousersów. Zresztą nie po raz pierwszy. Dziękuję.

Jako, że w ostatnich dniach nie miałem zbytnio czasu na śledzenie newsów to teraz nadrobiłem kilka załęgłości. I co widze? Tradycyjnie Blatter się dopieprzył :lol: Czemu milczał w wielu innych podobnych kwestiach? Wypowie się o Carragherze ? :lol:

Wróć do „Anglia”