Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18602
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2433
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kluchman » 07 mar 2011, 1:46

W Santander spodziewałem się bardzo trudnego meczu, więc pierwsza połowa była takim bardzo miłym zaskoczeniem. Gra jednym DM to coś, co chciałbym oglądać dużo częściej. Z Granero zamiast Lassa/Khediry gra była zdecydowanie płynniejsza, szybsza, z lepszym pomysłem, łatwiej było zdominować przeciwnika. Xabi jako jedyny DM radził sobie znakomicie i nie odbiło się to wcale na jego grze ofensywnej. Granero wykonywał bardzo dobrą pracę w środku boiska i również odebrał sporo piłek, jednocześnie grając bardzo dokładnie i z głową. Nie wyróżniał się, robił swoje. A Ozil... no po prostu klasa. Wróciła mu świeżość, zaliczył dwie asysty, po prostu crack i oby tak dalej. Racing to drużyna potrafiąca kontratakować, dlatego bardzo ważna była asekuracja no i oczywiście otworzenie wyniku tak szybko jak to możliwe.

Szkoda tego, że Real na drugą połowę wyszedł lekko rozluźniony, bo lepiej było strzelić trzeciego gola i uniknąć małej nerwówki. Co tu jeszcze... a Karim. Niezwykle cieszy fakt, że Benzema w końcu ma dobrą formę i gra tak, jak wszyscy byśmy tego chcieli. Dużo lepiej się ustawia, więc zaczął strzelać, a grze z pierwszej piłki na małej przestrzeni jest naprawdę bardzo dobry, lecz to ostatnie widzieliśmy już dość dawno. Bardzo długo grał słabo lub przeciętnie z przebłyskami, obecnie przeżywa swoje najlepsze chwile w Realu i jak tak dalej pójdzie to nikomu nawet przez myśl nie przejdzie, by mógł odchodzić. Brawo, bo miałem już spore wątpliwości, czy jest w stanie tak grać. Ade tuż po przyjściu zesłał Karima na ławkę, ale w chwili obecnej od Francuza zauważalnie odstaje. Nie można powiedzieć, że gra źle, ale to na pewno nie jest najlepsza wersja Adebayora. No i ten karny. :|

Wróć do „Hiszpania”