Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: red85 » 07 mar 2011, 10:46

Tylko to dziwnie prawdopodobnie wplynelo na zachowanie Kuyta. Odwroce kota ogonem i na miejscu holendra pouczylbym Naniego cos w ten desen... jak cie boli to lez a nie fikasz jak mlody bozek. Jego reakcja po brutalnym faulu przeslonila obraz bardzo ostrego wejscia. Proponuje troszke umiaru i obiektywnosci.
Obiektywności? Kto może się zatem dzisiaj wstydzić za swoje zachowanie? Nani, który był w szoku (spytałem się czy miałeś kiedykolwiek na boisku jakąś groźną kontuzję, bo mógłbyś zrozumieć Portugalczyka. Początkowo nawet mógł nie czuć wielkiego bólu) i zachował się jak zachował, czy kajtek, który zaczepiał Portugalczyka leżącego z dziurawą nogą? Naprawdę, szkoda słów. Jeszcze brakuje tego, żeby przeciwnik łamał ci nogę brutalnym faulem i miał do ciebie pretensje o to, że ty masz pretensje :lol:

Czepianie się Naniego po tym wszystkim jest chore. Świat jest chory.

Wróć do „Anglia”