Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: red85 » 08 mar 2011, 12:58

Ignorantem nie jestem, na głupotę reaguje. A głupawych, żenujących wpisów tutaj nie brakuje po dzień dzisiejszy.

O samym meczu niewiele można przecież napisać. Byliśmy gorsi, przegraliśmy, ale ja osobiście tego się spodziewałem(absencja stoperów i ustawienie nie zwiastowały niczego dobrego), więc o czym tutaj mogę pisać? O prezentach jakie ofiarowaliśmy Scousersom? Każdy to widział. Kontuzja Naniego ma jednak dla nas dużo większe znaczenie niż niedzielna porażka, bo dłuższa absencja Portugalczyka mogłaby się wiązać z utratą szans na majstra. Smutne to, ale prawdzie. Na Valencie nie ma co liczyć, bo chłopak dopiero co wrócił po kontuzji, a Park podobnie.

Wróć do „Anglia”