No dobra, może gola strzeli ktoś inny, nie musi to być koniecznie Messi.
Nie to, żebym tego chciał, bo to już prawie zakończyłoby emocje i najlepiej jakby to Arsenal pierwszy strzelił gola, ale tak naprawdę jedyną sensowną szansę dla Arsenalu upatruję w tym, że Busquets zagra na środku obrony, a nie na swojej normalnej pozycji, dzięki czemu może dominacja będzie troszkę mniejsza i może jakiegoś gola jednak uda się Kanonierom strzelić.



