Coz ja jak przebywalem w Mediolanie w 2000 czy 2001 roku nie dostrzeglem nawet cienia wrogich stosunkow miedzy kibicami zamieszkujacymi to miasto.Chodzilem sobie swobodnie w koszulce Milanu po miescie (inna sprawa ze Mediolan jest ogromny i moze nie doszedlem do tej czesci miasta w ktorej nie powinno sie nosic czerwono czarnej koszulkirebuzz pisze: Chlopaczek - gdy bylem w mediolanie w 1998 roku w trakcie wakacji a odbywaly sie mistrzostwa swiata we francji to ogladalem mecze w towarzystwie fanow interu .. i uwierz mi ze nie ma tak spokojnie jak o tym mowisz. Dla nich to jest Religia ... naprawde... dlatego im sie wczoraj nie dziwilem .. dzis sie dowiedzialem ze to byla planowana akcja .. taki manifest w kierunku zarzadu .. no coz ..wybrali taka forme ..ale wiem ze gdybym mieszkam w mediolanie i nalezal do ultrasow .. to zrobilbym to samo.
pozdrawiam
To co zrobili fani Interu to byla po prostu kulminacja i wyladowanie narastajacej od wielu sezonow frustracji.Jednak prawdziwy fan mysli przede wszystkim o klubie a po tym "wybryku" byc moze jutro Inter wyklucza z pucharow na roczek.
A to ze zrobilbys dokladnie tak jak oni naprawde za dobrze o Tobie nie swiadczy.Sa granice ktorych nie powinno a nawet nie mozna przekraczac.
Pozdrwiam.


