Abidal chwycił Robina za szczękę, żeby zamknąć mu usta. Brzmi jak brzmi, ale za szyję go nie chwycił.
Barcelona dobijała się i dobijała, trochę mało kreatywności w drugiej linii. Przynajmniej ja mam takie odczucia, najlepsze pomysly miał chyba Mascherano, ale wiadomo wirtuozem to on nie jest i wychodziło mu średnio, brakuje podań Xaviego Iniesty do wychodzących - Villi i Messiego, często się obaj urywają a w/w dwójka tego nie dostrzega. Dobrze jednak, że ta bramka padła. Mimo wszystko karny powinien być, bo Diaby ewidentnie 2 krotnie zahaczył Leo. Mam nadzieję, że sędzia średnią 1 rażącego błędu w dwumeczach Barcy z Arsenalem już wyrobił i teraz nie będzie miał nikt do niego pretensji.



