Zaraz powiesz o jedno słowo za dużo i uznasz, że ta biedna barcelona znowu została pokrzywdzona.Sędzia wywala Robina, a oszczędza Koscielnyego.Być może doszedł do wniosku, że Holender i tak ch... robi, więc może i posiedzieć w szatni, a Francuz się przyda.



