Arek, sam nie czytasz chyba postów do których się odnosisz. Niejeden raz tutaj zaznaczałem, że Carra to fajny gość - nie żaden skurwysyn, przestępca itd. - ale trudno inaczej nazwać jego wślizgu jak jawna próba uszkodzenia Naniego. I to była przyczyna późniejszych wydarzeń której skutkiem był brutalny (ale daleko(!!!) mu do Carry) atak Rafaela, który grał tylko według zasad wytyczonych przez sędziego. Tutaj usprawiedliwienie jest jak najbardziej logiczne - sędzia pozwala grać w kości to nie bądźmy gorsi. Nie pochwalam, ale gdyby sędzia dobrze wykonywał swoje obowiązki to do takich obrazków by nie doszło.
Nie stosuje podwójnej moralności, zawsze będę w stanie zrozumieć zawodnika, który robi dziwne rzeczy będąc w szoku i to niezależnie jaki herb nosi na piersi. Zawsze będę w stanie zrozumieć zawodnika, który nie zapanuje nad emocjami jak chwilę wcześniej jego ziomek leży z dziurą w nodze, a on sam dostaje kopniaka w udo, którego oczywiście sędzia znowu nie zauważył. Nie potrafię jednak nigdy zrozumieć jak można naskakiwać na zawodnika z poważną kontuzją, i nie zrozumiem jak można atakować zawodnika wślizgiem z nogą uniesioną na wysokości kolana. Ty przyjmujesz odmienną postawę - Twoje prawo.


