Arsenal do wyrzucenia kompromitował się piłkarsko na murawie. Nie wiem w czym wydatniej miałaby pomóc obecność Holendra, czy jego obecność pomogłaby awansować. Wątpię w to. Przez prawie godzinę nic nie zrobili i nagle pewnie by dociągnęli ten wynik, tym bardziej, że Barcelona już zaczęła totalnie dominować. Możliwe naprawdę.
Ja byłem pewny, że część będzie tak pisała. Arsene to wiadomo starość, skleroza znalazł jedna sytuację i nią zamazał resztę, ale, że tylu pójdzie tą samą ścieżką. Powtarzam, to że Arsenal przyjechał do Barcelony z jakimiś szansami to nie zasługa Kanonierów a obsady sędziowskiej drugi sezon z rzędu.



