fieldy - czekam na propozycje, jak nie będzie, to zostaję gdzie jestem

Powiem ci, że boss nie był za bardzo pocieszony jak usłyszał co publicznie mówi jego kapitan. Nie będę cytował dokładnie ale mogę zdradzić, że rzucał coś o Kogucikach czy innym drobiu. Świadkowie zajścia też nie mają wątpliwości - Arsene wpadł w szał. Nigdy wcześniej nie widziałem żeby się tak zachowywał. Duch jako posłaniec złych wiadomości oberwał rykoszetem ale z tego co wiem skończyło się na pięciu szwach.
Swoje zainteresowanie fieldym zgłosił podobno Tottenham jednak nie wiadomo czy zespół otrzyma licencję na grę w najwyższej klasie rozgrywek. Źródło. Głos Kurnika



