Moja myśl na widok Borysiuka składającego się do strzału: "ktoś na Żylecie złapie piłkę". Zaszokował mnie. W końcu po tylu pudłach musiało coś wejść.czeher pisze: Mozna powiedziec, ze wreszcie mu siadlo
Tyle drąży się temat chipów w piłkach, a ja uważam, że najpierw trzeba coś zrobić ze spalonymi, bo błędna ocena takich sytuacji wypacza o wiele więcej wyników niż sytuacje z niepewnym przekroczeniem linii. Inna sprawa, że Legia miała jeszcze dużo czasu na wyrównanie, ale wyraźnie nie mieli pomysłu na rozgrywanie ataków. Grali jednak w ataku w osłabieniu bo Manu jakby zszedł dzisiaj z boiska w trakcie gry to nikt by jego braku nie zauważył. Za to ciekawie zaprezentował się Ogbuke.


