Co do Ibry - jesteśmy świadkami tego,czego się obawiałem od początku sezonu - krnąbrne charaktery dają o sobie znać w momencie,kiedy drużynie nie idzie...Przynajmniej sobie chłop odpocznie w następnej kolejce...
Tragedii nie ma - zimny prysznic też się przyda,bo po tym jak wczoraj Inter stracił punkty niektórzy poczuli się już mistrzami...
BTW - czy się mylę czy Glik jako tako daje radę?



