Ferguson wie najlepiej, ale ja miałbym obawy, zeby desygnować Naniego. Zresztą chyba nie jest tak wszystko ok, bo na treningach zawodnicy rzadko kiedy mają ochraniacze na piszczele.
W każdym razie widok trenującego Naniego to świetna sprawa, bo zaraz po faulu Carraghera byłem przekonany, że Portugalczyka już w tym sezonie nie zobaczymy. Do treningów wrócił również Hargreaves. To chyba ostatnia szansa Anglika na wywalczenie nowego kontraktu. Trzymam kciuki, chociaż nie bardzo wierzę, że się uda.


