Chodzi mi o zmiennika, który zagra z tysiąc minut, góra półtora tysiąca minut w skali rocznej. To jest 16 meczów pełnych maksymalnie, a wiadomo, że nie będzie ten zmiennik grał pełnych meczów, tylko wchodził z ławki. Matri odszedł do Juventusu i plotki o jego wygasającym kontrakcie się nie potwierdziły, a roli zmiennika wielu mocnych graczy nie zaakceptuje. Z takiego City nie wyciągniemy na pewno nikogo, kto by tamtejsze trybuny zamienił na naszą ławkę, a często i trybuny.Na dziś, z Inzaghim, który wydaje się nie nadawać fizycznie do gry na takim poziomie brak Milanowi zmiennika na ławce
To zależy co rozumiesz pod znaczeniem zwrotu "grać w piłkę". Allegri wylądował w zespole mocno przebudowanym, w którym bardzo niewielu pamięta system Carlo (Pato przychodząc grał głównie choinką, Silva trenował w tym samym czasie, Flamini, Zambrotta i paru innych pewnie też by się znalazło). Allegri za bardzo wyjścia nie miał - kontynuowanie systemu Leonardo przez cały sezon zakończyłoby się totalną klapą, musiał go zmienić. Ten system i tak nigdy nie miał odpowiednich atutów, żeby być bajecznie piękny, a dodatkowo dla tej drużyny jest nowością. Nie dziwi mnie to, że Allegri przede wszystkim pracuje nad obroną - chce znaleźć najlepsze rozwiązania, żeby w lecie tych paru obrońców tylko do nich wkomponować, a nie robić rewolucji. Budowa drużyny nie trwa miesiąc, nawet nie pół roku, a przy takich rewolucjach, jak te Allegriego, to nie zdziwi mnie to, jeśli jego Milan zacznie grać naprawdę dobrze za równo rok. Na ten moment siłą rzeczy niektóre rozwiązania ofensywne są blokowane przez to, że obrona nie stanowi jeszcze monolitu, że wciąż z tyłu grają niepewni gracze - taki Abate od jakiegoś czasu cieszy się zaufaniem kolegów, Antonini wciąż nie. Jankulovski jak wszedł również.Głównie chodzi mi o to, żeby Milan zaczął grać znacznie lepiej w piłkę.
Scudetto w tym roku jest obowiązkiem tych piłkarzu przez wzgląd na sumę umiejętności tej drużyny i kryzys Interu. Gdyby Inter trenował wciąż Mourinho, to nie byłoby mowy o takich wymaganiach i wtedy planem minimum i maksimum byłoby drugie miejsce. Teraz tę ligę trzeba wygrać, ale tak naprawdę rozliczenie go nastąpi w czerwcu - jeśli przegramy tytuł przez jakiś głupi remis w ostatniej kolejce, to będzie rozgoryczenie, ale trener się obroni. Co innego, jeśli stracimy przewagę za dwa mecze i będziemy tracić dystans w kolejnych tygodniach.
Gra defensywna zespołu, ustawianie się pomocników, mnie cieszy. Martwi mnie brak koncepcji Allegriego na wykorzystanie linii pomocy, bo w tym sezonie oglądaliśmy już jej trzy wersje i tylko moje widzimi sie każe mi się spodziewać rozgrywającego w lecie - Allegri może się zdecydować na trójkę defensywnych pomocników, w tym Boateng, i wtedy żaden Poli czy Montolivo nie będzie potrzebny. Mam nadzieję, że te roszady taktyczne wynikają z kontuzji pomocników, a nie braku wizji, zobaczymy w maju, już powrót Pirlo da nam sporo odpowiedzi. W przeciwieństwie do Leonardo Allegri nie zasłużył na skreślenie już w pierwszej części sezonu, nie popełnia też tak ośmieszających błędów (swoją drogą tego śmiesznego zwolennika Leonardo i Huntelaara już nie ma na forum?), na razie prezentuje niewiele ponad minimum tego, czego oczekiwałem od nowego trenera.
Dlatego chciałbym podpisania Taiwo i Mexesa już teraz. Obawiam się, że koszty mercato, które trzeba podjąć, uniemożliwią nam ściągnięcie wszystkich graczy i lewego obrońcy za gotówkę. Wolę Taiwo i paru innych graczy poszerzających skutecznie kadrę, niż lepszego gracza i męczenie się z paroma piłkarzami przez kolejny rok.Zarząd powinien główne postacie mercato sprowadzić jak najszybciej by Allegri mógł ich jak najlepiej wkomponować do zespołu.



