Ale fart. Czułem, że po zejściu Robbena coś wpadnie, Inter może i był gorszy, ale trochę tych okazji też miał. Bayern zbyt nonszalancko w ataku.
Pandev już przed bramką przecież grał całkiem nieźle, asysta, sytuacja w której przestrzelił - ładnie się tam obrócił z obrońcą na plecach, brawo Goran. Jakieś tam straty też miał, ale przynajmniej nie był niewidzialny jak w większości meczy.
Obrony dziurawe, kiksy, gdyby dobrze dysponowana Barcelona dzisiaj grała z jedną z drużyn to skończyłoby to się pogromem... Leo musi popracować nad tą defensywą, nie można kryć tak daleko od Robbena i Ribery'ego.



