Smutne jest to, że zamiast skojarzenia: wykryto raka u Mikiego Roque ---> w klubach porobiono badania ---> wykryto guza u Erica ktoś prezentuje skojarzenie z niewartymi funta kłaków* zarzutami kogoś tam w sprawie dopingu, który miałby wywołać chorobę
* - będą warte nieco więcej bo jeżeli wkroczymy na drogę sądową to wygramy podobnie jak kilka lat temu gdzie jacyś Francuzi się wygłupili i musieli potem płacić.
Dobre jest też to, że 23 lutego (niecały miesiąc temu!) mieliśmy w klubie kontrolę dopingową UEFA, która oczywiście przebiegła bez zarzutów a nie dała żadnych 'owocnych' rezultatów, ale co tam
Dodam jeszcze, że Abidal był w tamtej grupie przebadanych 3 tygodnie temu i po tym grał normalnie mecze (na dodatek na zajebistym poziomie), ale w sumie po co ja to tłumaczę? Znowu nieświadomie się zniżam do poziomu rynsztoka
Bajanie o niezwykłej wydolności też jest niezłe bo nie biegamy więcej od rywali (zazwyczaj mniej) z racji sposobu prowadzenia gry a kontuzje i problemy zdrowotne mamy jak każdy inny klub także nie za bardzo rozumiem o co chodzi w tym pieprzeniu, ale chyba nie sposób tego zrozumieć bo jest ono po prostu oderwane od rzeczywistości.


