Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mentor » 16 mar 2011, 10:15

Smutne jest to, że debilizm niektórych nie ogranicza się do ich własnym czterech ścian tylko rozlewa się po świecie wirtualnym bądź rzeczywistym i przeszkadza normalnym, ale cóż zrobić.

Smutne jest to, że zamiast skojarzenia: wykryto raka u Mikiego Roque ---> w klubach porobiono badania ---> wykryto guza u Erica ktoś prezentuje skojarzenie z niewartymi funta kłaków* zarzutami kogoś tam w sprawie dopingu, który miałby wywołać chorobę :lol2:

* - będą warte nieco więcej bo jeżeli wkroczymy na drogę sądową to wygramy podobnie jak kilka lat temu gdzie jacyś Francuzi się wygłupili i musieli potem płacić.

Dobre jest też to, że 23 lutego (niecały miesiąc temu!) mieliśmy w klubie kontrolę dopingową UEFA, która oczywiście przebiegła bez zarzutów a nie dała żadnych 'owocnych' rezultatów, ale co tam :] To pewnie nieważne bo kontrole w La Liga słabe, w UEFA słabe i tylko inne kluby poza Barceloną mają dobre kontrole. Same się badają czy jak?

Dodam jeszcze, że Abidal był w tamtej grupie przebadanych 3 tygodnie temu i po tym grał normalnie mecze (na dodatek na zajebistym poziomie), ale w sumie po co ja to tłumaczę? Znowu nieświadomie się zniżam do poziomu rynsztoka :/ Fatalnie wpływa na mnie to forum.

Bajanie o niezwykłej wydolności też jest niezłe bo nie biegamy więcej od rywali (zazwyczaj mniej) z racji sposobu prowadzenia gry a kontuzje i problemy zdrowotne mamy jak każdy inny klub także nie za bardzo rozumiem o co chodzi w tym pieprzeniu, ale chyba nie sposób tego zrozumieć bo jest ono po prostu oderwane od rzeczywistości.

Wróć do „Hiszpania”