Z tych graczy tak naprawdę nikt nie był liderem Milan. Wszyscy byli ważnymi ogniwami ekipy, ale liderami byli ostatnio Maldini czy Gattuso. Na siłę można do tego grona dodać Ambrosiniego. Trudno będzie teraz znaleźć takich graczy jak Rino czy Massimo - utożsamiających się z klubem, Włochów. We włoszech nie ma teraz takich piłkarzy jak oni(po za De Rossim - nie do kupienia).Swoją drogą nie martwi was, że wielcy liderzy zespołu jak Pirlo, Nesta, Inzaghi, Ambrosini nie są zastępowani równie kompletnymi przywódcami? Może jestem na punkcie liderów ostatnio przewrażliwiony przez to co dzieje się w JUVE, ale naprawdę mam wrażenie, że Milan o ile ma coraz większe umiejętności to ma też coraz mniej cech przywódczych i mantalnych.
Zlatan mało w tym sezonie brał wynik na swoje ramiona?? Gdyby nie on i Binho nie bylibyśmy teraz w takiej sytuacji jak jesteśmy. Naszym problemem nie jest atak a pomoc o czym już pisałem.Parę razy w tym sezonie w meczach o stawkę, gdzie trzeba zacisnąć zęby i walczyć Milan w ataku zawodził i jakoś łatwo przechodził obok spotkania. Zabrakło zębów, zabrakło kogoś kto by szarpał do nieprzytomności, kto by potrafił wziąć wynik na siebie. Zlatan czy Robinho raczej tego nie zagwarantują, a Balotelli tym bardziej. Milan ma już strasznie mało miejsca w ataku, a wielkiego przywódcy na miarę Shevy czy Inzaghiego nie widać i dlatego sprzedanie jedynego kandydata do tego miana i zastąpienie go kolejnym indywidualistą to błąd.



