Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

MarcinW
Kapitan
Kapitan
Posty: 3754
Rejestracja: 25 kwie 2008, 22:58
Reputacja: 390

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: MarcinW » 17 mar 2011, 11:51

Kontrole kontrolami... a rzeczywistosc rzeczywistoscia.
Uważaj, reakcja na tego typu "herezje" może być tylko jedna. Zaczną się zachowywać jak zdradzone kochanki. Będą kąsać, drapać a na koniec tupać nogami.
Dlatego ja nie mam nic przeciwko zaostrzeniu procedur, ale absurdem jest sugerowanie kontroli w danym klubie (w tym przypadku w Barcelonie) bo madryckiej prasie kończą się już sposoby siania zamętu po każdym punkciku odrobionym przez Real. Już sobie wyobrażam co będzie po ewentualnej stracie punktów z Villarreal - posądzą Pepa o morderstwo?
Niby czemu nie mieliby się sugerować madrycką prasą ? Bo jest madrycka ? Zresztą przemawiają za tym inne racje jak chociażby choroba Abidala, niewielka liczba kontuzji oraz świetna wydolność zawodników. Kłopot polega na tym, że to co powinno być jedną z racji zaostrzonych kontroli (choroba) stanie się przyczyną zaniechania jakikolwiek działań, bowiem kto w takich okolicznościach mógłby posądzić barcelone o coś złego. Poza tym jest to o tyle bezsensowne gadanie, że nawet jeśli jest coś na rzeczy to nigdy w życiu się o tym nie dowiemy, bowiem nie leży to w interesie świata piłki (np. hiszpańskiej federacji), który czerpie milionowe zyski z tytułu praw reklamowych czy też transmisji telewizyjnych.
Doping dotyczy chyba bardziej sportów wytrzymałościowych.
A piłka nożna nie jest sportem w którym wydolność jest jedną z najważniejszych cech ? :)
W sportach drużynowych jego sens jest dużo mniejszy IMO
.

Jest znacznie większy choćby dlatego, że w tym biznesie leży najwięcej kasy. Nie muszę chyba mówić, że beneficjentami są w głównej mierze drużyny osiągające sukcesy, zaś tego typu środki mogą zwiększyć szanse zwycięstwa.
Absurdem jest też pieprzenie jakoby piłkarze Barcelony byli jacyś ponadprzeciętnie wydolni albo odporni na urazy. Po prostu wszyscy nam się podkładają
Pieprzeniem można nazwać farmazony wydobywające się spod waszych klawiatur. A jeszcze większym wasze reakcje. Poza tym jeśli ktoś zna stronę na której są informacje na temat liczby kontuzji to warto by było zrobić porównanie z innymi drużynami, które rywalizują na trzech frontach i podlegają podobnym obciążeniom. Na koniec spytam, byłeś już u specjalisty ?

Wróć do „Hiszpania”