Uważaj, reakcja na tego typu "herezje" może być tylko jedna. Zaczną się zachowywać jak zdradzone kochanki. Będą kąsać, drapać a na koniec tupać nogami.Kontrole kontrolami... a rzeczywistosc rzeczywistoscia.
Niby czemu nie mieliby się sugerować madrycką prasą ? Bo jest madrycka ? Zresztą przemawiają za tym inne racje jak chociażby choroba Abidala, niewielka liczba kontuzji oraz świetna wydolność zawodników. Kłopot polega na tym, że to co powinno być jedną z racji zaostrzonych kontroli (choroba) stanie się przyczyną zaniechania jakikolwiek działań, bowiem kto w takich okolicznościach mógłby posądzić barcelone o coś złego. Poza tym jest to o tyle bezsensowne gadanie, że nawet jeśli jest coś na rzeczy to nigdy w życiu się o tym nie dowiemy, bowiem nie leży to w interesie świata piłki (np. hiszpańskiej federacji), który czerpie milionowe zyski z tytułu praw reklamowych czy też transmisji telewizyjnych.Dlatego ja nie mam nic przeciwko zaostrzeniu procedur, ale absurdem jest sugerowanie kontroli w danym klubie (w tym przypadku w Barcelonie) bo madryckiej prasie kończą się już sposoby siania zamętu po każdym punkciku odrobionym przez Real. Już sobie wyobrażam co będzie po ewentualnej stracie punktów z Villarreal - posądzą Pepa o morderstwo?
A piłka nożna nie jest sportem w którym wydolność jest jedną z najważniejszych cech ?Doping dotyczy chyba bardziej sportów wytrzymałościowych.
.W sportach drużynowych jego sens jest dużo mniejszy IMO
Jest znacznie większy choćby dlatego, że w tym biznesie leży najwięcej kasy. Nie muszę chyba mówić, że beneficjentami są w głównej mierze drużyny osiągające sukcesy, zaś tego typu środki mogą zwiększyć szanse zwycięstwa.
Pieprzeniem można nazwać farmazony wydobywające się spod waszych klawiatur. A jeszcze większym wasze reakcje. Poza tym jeśli ktoś zna stronę na której są informacje na temat liczby kontuzji to warto by było zrobić porównanie z innymi drużynami, które rywalizują na trzech frontach i podlegają podobnym obciążeniom. Na koniec spytam, byłeś już u specjalisty ?Absurdem jest też pieprzenie jakoby piłkarze Barcelony byli jacyś ponadprzeciętnie wydolni albo odporni na urazy. Po prostu wszyscy nam się podkładają



