Ten "specjalista zasrany" może się w każdej chwili obronić wiedzą - niekoniecznie tą, która pochodzi z wikipedii lub lekcji wos-u - więc chętnie wysłucham twojej argumentacji kmiotku. Kłopot polega na tym, że poza obraźliwymi uwagami nie wiele macie do napisania i w tym tkwi problem. Subtelna różnica pomiędzy nami polega na tym, że kiedy ja nazywam kogoś durniem to takie twierdzenie uzasadniam wy natomiast drapiecie, kąsacie, tupiecie nogami jak przystało na bandę gówniarzy.Znalazł się specjalista zasrany jak z koziej dupy trąba
Mówiono o tym znacznie wcześniej, zaś choroba Abidala jest dla was niezwykle "korzystna" (jeśli oczywiście stosowano niedozwolone substancje), choćby dlatego, że wytworzyła się atmosfera współczucia uniemożliwiająca jakąkolwiek kontrole. Poza tym wasz klub z wszystkich mi znanych ma największe ciśnienie na sukces, kiedy kładzie się szczególnie duży nacisk na jakąś wartość to w imię tej wartości może dojść do łamania norm instytucjonalnych (np. zasad dotyczących wspomagaczy). Pokazywaliście to wielokrotnie na przykład wtedy kiedy wartości nie udało wam się osiągnąć przegrywając z Interem a w konsekwencji włączając zraszacze, rzucając się pięściami na trenera drużyny przyjezdnej czy też dając tego wyraz w przedmeczowych wywiadach. Poza tym jak już mówiłem decydująca w tej materii nie jest choroba Abidala tylko świetna wydolność oraz zaskakująco mała liczba kontuzji.Gdyby nie wyszła sprawa z Abidalem nikt nie wpadły na to że piłkarze Barcelony bierzą doping
Polecam przeczytać definicje terminu "dyskusja" ...Proponuje nie wdawać się w dyskusje z tym użytkownikiem bo szkoda czasu..



