Uff po raz kolejny w ostatnich dniach. Nie ma formy, kadra się sypie ale takie mecze po prostu trzeba koniecznie wygrywać i na szczęście dziś się udało ale nie wyglądało to dobrze. Arsenal pogubił punkty, jutro mam nadzieję, że City się postawi Chelsea ale przede wszystkim musimy patrzeć na siebie i zacząć grać lepiej bo dziś gdyby Jaaskalainen nie wypluł tej piłki nie mielibyśmy 3pkt.
Wślizg Evansa chamski, reakcja sędziego prawidłowa. Taki boiskowy debilizm trzeba karać. Teraz liczba obrońców w kadrze jeszcze bardziej nam się uszczupli. Brawo Johny!
Kajo weź...a zresztą, szkoda gadać.
/edit



