Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: mistyk » 20 mar 2011, 12:02

W sumie zagralismy dosyc dobry mecz, jedyne zmartwienie to skutecznosc. Moglismy ten mecz wygrac 5-0, a na wlasne zyczenie zafundowalismy sobie nerwy. Po raz kolejny praktycznie wygrany mecz mogl sie zakonczyc remisem, gdyby nie interwencja w koncowce Adriano (podobnie jak z Arsenalem, gdzie w koncowce ratowal nas Mascherano).

Wlasnie wspomne o grze naszych dwoch nowych nabytkow w tym sezonie -Adriano i Mascharano. Ten pierwszy nie dosc, ze w stoi teraz wyzej w hierarchi niz Maxwell, to od dluzszego juz czasu gra naprawde dobrze. Nie notuje juz zbyt wielu strat i dopasowal sie stylem gry do zespolu, podobnie zreszta jak Javier. Argentynczyk naprawde mnie zadziwia i wydaje mi sie, ze z powodu choroby Erica i kontuzji Puyola mozemy grac Sergio na obronie i Mascherano w pomocy, gdyz role swoja spelnia bardzo dobrze. Poki co naprawde bardzo dobry transfer.

Warto tez wspomniec o formie, a wlasciwie jak braku u Villi. Marnuje wszystko i chyba dobrze zrobilby mu odpoczynek. Szkoda, ze teraz mamy reprezentacje, a zaraz po nich trudny mecz na wyjezdzie z Villareal i to bez Xaviego. Meczu tego nie mozemy przegrac, musimy ugrac co najmniej remis, co da nam spokoj psychiczny przed Gran Derby.

Wróć do „Hiszpania”