Źle zauważyłeś.(przynajmniej z tego co zauważyłem)
Właśnie o to chodzi, że małymi, stąd wypowiedzi Gallianiego o zmianie priorytetów i odpuszczenie LM w tym sezonie.niemałymi przecież możliwościami
Widziałeś choć kwadrans z tych spotkań? Nie?Po czym ta sama drużyna kilka dni później walczy z Bari na SS do ostatnich minut o remis i przegrywa z będącym w kryzysie od kilku kolejek Palermo.
Bo nie miał kto za nich grać, a wpuszczenie Verdiego to nawet w mojej opinii byłoby rozwiązanie ostateczne?to dlaczego przemęczeni Ibra i Robinho zagrali 2x po 90'
Seedorf od lat miał inne priorytety od reszty ekipy, więc dobrze, że się nie pytasz.O Seedorfa płaczącego po meczu nawet nie pytam.
To już Twój problem.to dla mnie przegięcie
Lekceważenie rywala, brak Ibrahimovicia w formie, brak dynamiki u Robinho i Pato, zbyt defensywne ustawienie wyjściowe, brak rozgrywającego w pomocy, sędzia (w meczu z Bari).Jakie jest więc wytłumaczenie ostatnich wyników?
Wybierz sobie któreś.
Anglia Ci wypaczyła umysł. Serio. We Włoszech podejście do wielu aspektów futbolu jest diametralnie inne. Tu nie jest tak jak w Anglii, że Fletcher wychodzi na boisko i wypruwa sobie żyły z Barceloną, żeby trzy dni później ostatkiem sił biegać od linii do linii, żeby stłamsić jakieś WBA.Myślę, że zawodnicy tak klasowej drużyny świadomi celu jaki mają do osiągnięcia zdają sobie sprawę, że spotkanie trwa 90 minut.
Również dlatego Inter był taki groźny przez ostatnie lata - wiele lat przeciętniactwa w tej drużynie zmusiło ich do walki w każdym meczu na 100%, to jest dla nich olbrzymi atut w starciu z Juventusem i Milanem, które mają większe możliwości od tych, jakie w lidze pokazują. Nie wiem, czy przespałeś ostatnie lata, czy po prostu się ligą włoską nie interesujesz, ale Milan ma od lat metkę zespołu specyficznego. To nie przypadek, że z Juventusem w Turynie zagrali o wiele lepiej, niż z Bari u siebie.



