Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post autor: Kamil232 » 20 mar 2011, 15:29

Kibice Manchesteru nie mają się już gdzie napinać?
Co tym razem mam kompleks Milanu? :boruta:

Zapamiętaj sobie jedno kretynizm, debilizm będę wyszydzał na każdym kroku, niezależnie od tego czyje barwy reprezentuje kibic. A wynaturzenia Wilmore to czystej postaci DEBILIZM. Milan nigdy nic sam nie przegrywa! Milan ja przegrywa to odpuscza. W sezonach 2004-2009 przegrywał ligę bo odpuszczał ją na rzecz Ligi mistrzów, teraz przegrywa Ligę Mistrzów bo odpuszcza ją na rzecz ligi...no ludzie litości :haha: Po co w ogóle Milan grał w Europejskich Pucharach? Trzeba było do niej nie przystępować, przecież od początku wiadomo było, że Milan ma takie szansę na wygranie LM jak partia Palikota na wygranie tegorocznych wyborów. Po co było się przemęczać? Po co wychodzili z grupy? Nie musieli by tego dwumeczu w ogóle rozgrywać. No ale jak już do niego doszło, to po co wystawiać najlepszy skład? :shock: O ile jak najbardziej zrozumiałe są tłumaczenia kibiców JUve, że ten odpuszcza LE grając rezerwami, zresztą to samo mówiłem, o klubach Angielskich jak im zarzucano słabą grę w LE, że jak Anglicy mieli jakiś ważny mecz np. pamiętam Spursi finał Pucharu Ligi, to na Uefe leciały rezerwy, Villa to wystawiała rezerwy nawet w pierwszych rundach, to tak można coś takiego przyjąć, ale tutaj goście grali NAJSILNIESZYM składem. Ile się czytało tutaj, że Ibra przemęczony, była świetna okazja, żeby na te dwa spotkania dostał urlop, skoro odpuszcamy to odpuszczamy? Ale nie on grał i nawet w pierwszym meczu tak bardzo chciał zdobyć gola, że aż dopuscił się faulu. Zresztą pardon bo wychodzę z ironicznej formy, a tutaj nawet zdrowo rozsądkowo nie ma co tego tłumaczyć. Ktoś tylko nie w pełni umysłu, może twierdzić, że Milan odpuszcił te spotkania ze Spursami.
Ale cóż weźmy to za reakcje obronna upadających potęg Milanu i całej Calcio. Jakoś to trzeba sobie wytłumaczyć, bo prawda jest zbyt bolesna.

Wróć do „Włochy”