tylko się porycz jak NaniKamil232 pisze:Ty jesteś taki głupi czy tylko udajesz? Jeśli stawiasz znak równości pomiędzy tymi sytuacjami to idź chłopie posułchaj sobie muzyki techno jakiś tam armin czy inny farell czy jak im tam, a nie zamęczaj nas tutaj na forum swoimi wypocinami.
Evans przeprosił to już jest w porządku ale Jamie "Morderca z Liverpool'u" Carragher już nie ma takich przywilejów tylko że jego "ofaria" po 9 dniach wróciła po wielkim płaczu jak by nigdy nic a ten 6 miesięcy se odpocznie za głupie wejście młokosa.Daaaamian pisze:Stawianie znaku równości między samymi wejściami jest oczywiście niepoważne, ale między zachowaniami Carraghera i Evansa po tych incydentach jest jak najbardziej na miejscu. Obaj przeprosili rywali i wyrazili skruchę. Problem w tym, że Jamie przeprosił, a kibice United i tak nie zostawili na nim suchej nitki.



