Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kamil232 » 21 mar 2011, 18:02

Ale o czym my tutaj rozmawiamy. Co ma do całej sytuacji to, że obaj przeprosili? Co ma do całej sytuacji skutek tego co się stało Holdenowi a co Naniemu? To, że Nani ma mocniejsze nogi i kości ma niby sprawiać, że wejście Carraghera było podobne? :lol:
Świetnie to wyjaśniŁ Giggs
Damian, podejdzie do Ciebie koleś lewym prostym rozwali Ci nos a potem przeprosi, przyjmiesz przeprosiny? Wątpie a jeśli koleś zupełnie przypadkowo łokciem uderzy Cie tak że poza nosem pojdą Ci zęby to przyjmiesz


Już to pisałem obu sytuacji nawet nie ma co porównywać. Carragher w OGÓLE nie był zainteresowany piłką obaj panowie nie waczyli o nią, Nani był przy linni bocznej i prawdopodobnie oddałby piłkę do któregoś z obrońców, i został brutalnie sfaulowany.
Evans z Holdenem walczyli o piłkę w środku pola tuż przed polem karnym, obaj pojechali wślizgiem, gdyby to Evans był szybszy to prawpodobnie on były zbierany. Skutek tutaj nie ma nic do rzeczy :roll:
Coraz bardziej jestem zszokowany jakie rzeczy trzeba tłumaczyć na tym forum. W innym temacie kretyn próbuje udowadniać, że jego zespół odpuścił mecze w najbardziej prestiżowych rozgrywkach świata(mimo, że jego zawodnicy wypruwali żyły zaliczyli zawieszenia i ryczeli po meczu). Tutaj inny próbuje stawiać miarę między przypadkową stłuczką na ulicy, a rozjechaniem kogoś z premedytacją terenowym wozem. Zastanawiam się jak na to reagować, szyderstwem i kpiną i kompletnym olaniem takich stwierdzeń, czy tłumaczeniem jak w przedszkolu dzieciakom, że mamy 2 klocki i mama nam kupi jeszcze 2 klocki to wtedy mamy 4 klocki ? :roll:


wp za "kretyna" // fieldy

Wróć do „Anglia”