Świetnie to wyjaśniŁ Giggs
Damian, podejdzie do Ciebie koleś lewym prostym rozwali Ci nos a potem przeprosi, przyjmiesz przeprosiny? Wątpie a jeśli koleś zupełnie przypadkowo łokciem uderzy Cie tak że poza nosem pojdą Ci zęby to przyjmiesz
Już to pisałem obu sytuacji nawet nie ma co porównywać. Carragher w OGÓLE nie był zainteresowany piłką obaj panowie nie waczyli o nią, Nani był przy linni bocznej i prawdopodobnie oddałby piłkę do któregoś z obrońców, i został brutalnie sfaulowany.
Evans z Holdenem walczyli o piłkę w środku pola tuż przed polem karnym, obaj pojechali wślizgiem, gdyby to Evans był szybszy to prawpodobnie on były zbierany. Skutek tutaj nie ma nic do rzeczy
Coraz bardziej jestem zszokowany jakie rzeczy trzeba tłumaczyć na tym forum. W innym temacie kretyn próbuje udowadniać, że jego zespół odpuścił mecze w najbardziej prestiżowych rozgrywkach świata(mimo, że jego zawodnicy wypruwali żyły zaliczyli zawieszenia i ryczeli po meczu). Tutaj inny próbuje stawiać miarę między przypadkową stłuczką na ulicy, a rozjechaniem kogoś z premedytacją terenowym wozem. Zastanawiam się jak na to reagować, szyderstwem i kpiną i kompletnym olaniem takich stwierdzeń, czy tłumaczeniem jak w przedszkolu dzieciakom, że mamy 2 klocki i mama nam kupi jeszcze 2 klocki to wtedy mamy 4 klocki ?
wp za "kretyna" // fieldy



