Najlepsze jest to, że największą kasę zarobiłem na ligach: argentyńskiej i meksykańskiej! Europa wydaje się bardziej przewidywalna, lecz jakoś człowiek ma pecha. Obecnie nie mam funduszy na większą grę, bo mam trochę zobowiązań finansowych. Zacznę chyba od przyszłego sezonu, jak wyjdę na finansową prostą.Dr.Football1 pisze:Zostaw to lajno Bart... Czlowiek najpierw cieszy sie jak dziecko,ze troche przycial,a pozniej dostaje zalamania nerwowego,bo babochlopowi ze Szwecji nagle odechcialo sie grac. Rzucam to wszystko w diably !
Salas11 też grałem single, bądź double, lecz wiesz jak to jest. Ze stówki zrobisz 400, a potem pazernie przerżniesz kasę na dwóch pewniakach. Takie życie. Choć mój sukces to jednorazowe złapanie się na niemożliwym typie...
bartbuks pisze:#10 VfB Stuttgart - SC Freiburg 2 5.50
Sytuacji Stuttgartu chyba nie trzeba przedstawiać. Kolejna drużyna, która wzorem HBSC zmierza do 2.Bundesligi. SCF niby nie jest jakiś hiper mocny na wyjazdach, lecz jeżeli dobrze rozegra ten mecz, to jest w stanie zainkasować 3 pkt.



