Ja kiedyś postanowiłem, że nie zagram na kobiecy sport i tego się trzymam, oszczędzam sobie nerwów.Może i jestem uprzedzony, ale tam się mogą łamać co serwis, robić runa punktowego 15-0 czy popłakać się na korcie także odpuszczam bo szkoda nerwów tylko.
Dodam, że dziwie się niektórym, że grają na takie coś.



