Piszesz o winie, a nie masz pojęcia, co się pod tym pojęciem kryje. Można powiedzieć, że jest to stosunek psychiczny sprawcy do jego czynu, może polegać np. na zamiarze (bezpośrednim, ewentualnym itd) jego popełnienia. Różnica pomiędzy zagraniem Gallopy a Zlatana polega na tym, że Gallopa nie chciał "uszkodzić" kolegi, zaś Zlatan tak. I tutaj pojawia się kwestia stopniowalności winy. Szwedowi możemy zarzucić umyślność zagrania, zaś zawodnikowi Parmy nieumyślność zwaną lekkomyślnością. Czym innym jest natomiast odpowiedzialność obiektywna (za skutek), którą należy uwzględnić przy wymierzaniu kary. W obu przypadkach zawodnikom nic się nie stało a zatem powinni być w tej materii traktowani jednakowo. Reasumując kara Zlatana powinna być wyższa ze względu na wyższy stopień winy ... Co do decyzji pewnego organu, który skrócił karę temu idiocie ( to samo dotyczy rumuna, który na szczęscie swoje odsiedział) to jest w mojej ocenie karygodna. Nie należy jej rozpatrywać w innych kategoriach niż jako jawne wspomaganie naszego największego rywala.około 5 minuty wejście Galloppy, innego obiektu uczuć komisji. Układ znaleziony przez Babla zatacza coraz szersze kręgi...
Ps. za blędy przepraszam jestem najebany...



