My nie powinniśmy płakać, my powinniśmy iść do Częstochowy na kolanach, aby Listek wrócił. btw w tygodniu stoję na przystanku na ONZ, a tu Listkiewicz wsiada do autobusu. Jechał w kierunku Grójeckiej, czyli pewnie do PZPN.czeher pisze:ze za Listkiewiczem zaplaczemy



